Jak malować usta szminką bez nerwów: mój prosty sposób

Do tego sposobu malowania ust wracam od kilku lat, bo sprawdza się zarówno przy klasycznej czerwieni, jak i przy spokojniejszym kolorze na co dzień. Zajmuje mi zwykle około 10 minut i pomaga uniknąć rozmazanej szminki oraz suchego, nierównego wykończenia.
Przygotowanie
Zanim zaczniesz, przygotuj szminkę, miękką szczoteczkę do ust albo czystą szczoteczkę do zębów, balsam, konturówkę w podobnym kolorze, mały pędzelek i chusteczkę. Przydaje się też odrobina korektora do ewentualnego oczyszczenia krawędzi. Jeśli masz bardzo suche usta, daj sobie dodatkowe 5 minut na ich wygładzenie zamiast nakładać od razu grubą warstwę koloru.
Jak przygotować usta?
Najpierw delikatnie przejeżdżam po ustach miękką szczoteczką, bez mocnego szorowania. Potem nakładam cienką warstwę balsamu i czekam około 2 minut. Nadmiar odciskam chusteczką. Usta mają być miękkie, ale nie tłuste, bo na śliskiej warstwie szminka może szybko spływać i zbierać się w załamaniach.
Jeśli widzisz pojedyncze suche skórki, nie zrywaj ich na siłę. Lepiej dołóż odrobinę balsamu, odczekaj chwilę i ponownie delikatnie wygładź powierzchnię. Przy mocno przesuszonych ustach kremowa szminka zwykle wygląda lepiej niż bardzo matowa.
Kontur
Konturówkę przykładam najpierw na środku górnej wargi, przy łuku Kupidyna, a później prowadzę krótkie kreski w stronę kącików. Na dolnej wardze zaczynam od środka i łączę linię z bokami. Nie próbuję od razu narysować jednego idealnego obrysu, bo krótkie ruchy dają mi większą kontrolę.
Jeśli chcesz optycznie delikatnie powiększyć usta, możesz wyjść maksymalnie milimetr poza ich naturalny kontur, ale tylko na środku warg. Przy kącikach trzymam się ich prawdziwego kształtu. Następnie rozcieram konturówkę do środka ust, żeby nie została widoczna ciemna obwódka po starciu szminki.
Jak malować usta szminką?
Szminkę nakładam cienką warstwą, zaczynając od środka dolnej wargi. Rozprowadzam kolor ku kącikom, a potem zaciskam usta na chwilę, bez przesuwania ich na boki. Na górnej wardze pracuję od łuku Kupidyna w kierunku kącików. Jeśli zależy Ci na precyzji, użyj małego, płaskiego pędzelka zamiast przesuwać szminkę bezpośrednio po całej wardze.
Po pierwszej warstwie odciskam usta na jednej chusteczce i nakładam drugą, naprawdę cienką warstwę. Ten trik zabiera dodatkową minutę, ale u mnie wyraźnie poprawia trwałość. Przy kremowej szmince kolor może wytrzymać kilka godzin, natomiast po jedzeniu i piciu i tak najczęściej wymaga poprawki. Matowa formuła zwykle utrzymuje się dłużej, ale mocniej pokazuje suche skórki.
Nie wypełniaj ust od razu dużą ilością produktu. Gruba warstwa wygląda ciężko, łatwiej odbija się na zębach i szybciej wychodzi poza kontur. Lepiej dołożyć kolor w dwóch cienkich etapach.
Utrwalenie
Na koniec sprawdzam kąciki i środek dolnej wargi, bo tam najczęściej zbiera się nadmiar kosmetyku. Jeśli zależy Ci na bardziej miękkim efekcie, możesz lekko wklepać szminkę palcem i zostawić satynowe wykończenie. Jeżeli chcesz uzyskać mat, przyłóż przez chusteczkę odrobinę transparentnego pudru, ale nie wcieraj go bezpośrednio w usta.
Gdy szminka wyjdzie poza kontur, nie próbuj jej rozcierać. Oczyść krawędź patyczkiem kosmetycznym, a potem nałóż odrobinę korektora cienkim pędzelkiem. Jeśli kolor zacznie zbierać się w załamaniach, usuń nadmiar chusteczką i ponownie wklep tylko odrobinę szminki w środek warg.
Jeśli po kilku godzinach usta są suche, nie dokładaj od razu matowej warstwy na całą powierzchnię. Najpierw usuń resztki koloru, dodaj odrobinę balsamu i dopiero po chwili popraw szminkę. Takie małe przerwy robią sporą różnicę, szczególnie zimą albo w klimatyzowanym biurze. A Ty wolisz precyzyjny kontur czy bardziej roztarty efekt szminki?
Czytaj dalej w tym dziale
AI: grafika wygenerowana przez AI
AI: grafika wygenerowana przez AI
AI: grafika wygenerowana przez AI
AI: grafika wygenerowana przez AI