Makijaż oczu

Jak podkręcić rzęsy? Mój sposób na lekki, otwarty efekt

Napisał(a) 3 min czytania
Jak podkręcić rzęsy? Mój sposób na lekki, otwarty efekt
Grafika wygenerowana przez AI

Największą różnicę robi u mnie nie ilość tuszu, tylko dobre podkręcenie rzęs, bo lekko uniesione włoski od razu otwierają spojrzenie. Całość zajmuje mi zwykle około 3 minut, więc spokojnie mieści się w codziennym makijażu.

Przygotowanie

Zanim zaczniesz, przygotuj zalotkę do rzęs, czysty grzebyk do rzęs albo patyczek kosmetyczny i tusz, którego szczoteczka nie jest zbyt mokra. Jeśli zalotka ma silikonową poduszeczkę, sprawdź, czy nie jest pęknięta ani mocno spłaszczona. Przy takim uszkodzeniu lepiej ją wymienić, zamiast mocniej dociskać rzęsy.

Rzęsy muszą być suche i bez tuszu. Nie podkręcaj ich po pomalowaniu, bo włoski mogą przykleić się do zalotki, a przy mocnym nacisku łatwiej je połamać. Na przygotowanie oka poświęcam około 30 sekund.

Jak podkręcić rzęsy zalotką?

Oprzyj dłoń na policzku, żeby ruch był stabilny, i ustaw zalotkę jak najbliżej nasady rzęs, ale bez dotykania skóry. Zamknij ją delikatnie na około 5 sekund. Nie szarp i nie pulsuj zaciskiem, bo jedno spokojne dociśnięcie daje równie dobry efekt, a jest łagodniejsze dla włosków.

Jeśli chcesz mocniejszego uniesienia, przesuń zalotkę odrobinę wyżej, mniej więcej do połowy długości rzęs, i ponownie przytrzymaj ją przez 3–5 sekund. U mnie najlepiej wygląda podkręcenie w dwóch punktach: przy nasadzie i na środku. Końców samych rzęs nie ściskam, bo wtedy efekt potrafi wyjść kanciasty.

Na jedno oko przeznaczam około 40 sekund. Gdy zalotka zsuwa się z rzęs, nie dociskaj jej mocniej. Otwórz ją, ustaw ponownie i sprawdź kąt w lustrze. Jeśli czujesz szczypanie, zatrzymaj się od razu i odsuń narzędzie od powieki.

Tusz

Po podkręceniu odczekaj kilka sekund, a potem nałóż cienką warstwę tuszu. Prowadź szczoteczkę od nasady ku górze, lekko zygzakując tylko przy nasadzie. Na końcówki daję mniej produktu, żeby nie obciążyć podkręcenia. Przy prostych albo krótkich rzęsach wybieram raczej lekką formułę niż bardzo mokry tusz.

Pierwsza warstwa zajmuje mi około 30 sekund. Jeśli potrzebujesz większej objętości, dołóż drugą po 20–30 sekundach, gdy pierwsza warstwa lekko przeschnie, ale nadal nie jest całkiem twarda. Zbyt dużo tuszu może opuścić rzęsy i skleić je w kilka grubych kępek.

Jak utrwalić podkręcenie rzęs?

Jeśli podkręcenie szybko znika, przyjrzyj się ilości tuszu. U mnie najczęściej problemem nie jest sama zalotka, tylko zbyt gruba warstwa produktu. Pomaga też odczekanie chwili przed dołożeniem kolejnej warstwy. W upał albo przy wilgotnym powietrzu efekt może trzymać się krócej, więc wtedy zostaję przy jednej cienkiej warstwie.

Gdy tusz odbije się na powiece, nie wycieraj go od razu. Poczekaj, aż zaschnie, i usuń go suchym patyczkiem kosmetycznym. Mokry patyczek zwykle tylko rozmazuje czarną plamkę i zmusza mnie do poprawiania cienia albo korektora.

Poprawki

Jeśli rzęsy wyszły nierówno, przeczesz je czystym grzebykiem, zanim tusz całkiem stwardnieje. Jedno oko może wyglądać inaczej, bo na jednym boku zalotka była ustawiona odrobinę wyżej. W takiej sytuacji nie zaczynam od dokładania tuszu. Najpierw delikatnie przeczesuję rzęsy i poprawiam tylko krótszą stronę.

Jeżeli rzęsy skleiły się w grudki, wytrzyj nadmiar tuszu ze szczoteczki i rozdziel włoski czystą szczoteczką. Jeśli podkręcenie opadło całkowicie, nie używam zalotki na mokrym tuszu. Czekam do demakijażu i następnego dnia zaczynam od czystych, suchych rzęs. To jeden z kilku sposobów, który u mnie działa, ale przy bardzo prostych lub delikatnych rzęsach efekt może wymagać spokojnego testowania. A Ty wolisz lekkie podkręcenie czy mocniej uniesione rzęsy?

Czytaj dalej w tym dziale